Otwierania drzwi przez naciśnięcie klamki łapą psy uczą się bardzo łatwo. Łatwości nabywania tej umiejętności wynika z tego, że szybko kojarzy mu się ona z wyjściem na dwór, na spacer lub zabawę, jak również ze skłonności do naśladownictwa. Często powtarzając tę czynność pies popada w trwały nawyk, który niepożądany jest dla nas z trzech powodów:
Najskuteczniejszym środkiem zwalczającym ten nawyk jest zadziałanie na psa nieoczekiwaną podnietą hamującą w chwili, gdy następuje z jego strony wykroczenie. W tym celu umieszczamy nad drzwiami przedmiot (np. puszkę po napoju) w ten sposób, aby z chwilą, gdy wychowanek naciśnie klamkę lub otworzy już drzwi, spadła prosto na niego. Spadająca puszka nie sprawi mu dużego bólu, więcej natomiast narobi hałasu, ale w sumie jako nieoczekiwany i nieprzyjemny bodziec podziała hamująco, jeśli nie odstraszająco (zależy od temperamentu psa). W tym samym czasie trzeba rozkazem „na miejsce!” zmusić go do powrotu na legowisko. Kilka takich lekcji daje zwykle dobre rezultaty, niemniej jednak, chcąc aby pies całkowicie się wyzbył tego nawyku, musimy nauczyć go poprawnego zachowania się w chwili wychodzenia z nim z domu.
Zanim pies skojarzy nasze zachowanie się poprzedzające wyjście z otwieraniem drzwi, trzeba rozkazem „siad!” zmusić go do pozycji oczekiwania, następnie przypiąć mu smycz, aby nie wyprzedzał nas w momencie przekraczania progu mieszkania.
Gdyby mimo to pies miał w dalszym ciągu skłonność do wyprzedzania swego przewodnika, można zastosować ostrzejszą formę ćwiczenia: w momencie, gdy zacznie pierwszy cisnąć się do drzwi, należy szarpnąć smyczą za obrożę albo lekko i niepostrzeżenie nadepnąć mu na łapę, a w ślad za tym, rozkazem „noga!”, przywołać go do porządku. Kilkakrotne przerobienie tego rodzaju ćwiczeń – w okolicznościach upozorowanych, zarówno wychodzenia z domu, jak i powracania do niego – zazwyczaj wystarcza do wygaszenia złych, a wyrobienia pożądanych odruchów w odzwyczajaniu psa od omówionego nawyku.