Zdrowie naszego pupila to sprawa niezwykle ważna, dlatego też należy bacznie mu się przyglądać. Chorobę wykrytą we wczesnym stadium można szybciej wyleczyć, a co się z tym wiąże, oszczędzić nieprzyjemności zwierzęciu.
Wszystkie zamieszczone w serwisie porady są udzielone przez dr Majewicza z Przychodni Małych Zwierząt "Dog" przy ulicy Łagiewnickiej i mają charakter jedynie informacyjny. W przypadku zaobserwowania niepokojących objawów u zwierzęcia, należy jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii.
Chociaż wzrok nie jest głównym zmysłem, za pośrednictwem którego pies kontaktuje się ze światem, o psie oczy trzeba dbać. Zwłaszcza, gdy naszemu psu przytrafi się jedno z charakterystycznych schorzeń powiek.
Często spotykaną u psów przypadłością jest podwinięcie powieki. Przyczyną są bardzo często przewlekłe stany zapalne worka spojówkowego, powodujące kurczowe zamykanie powiek i wciąganie gałki ocznej w głąb oczodołu. Gdy taki stan się przedłuża, mięśnie gałki ocznej ulegają przerostom, co powoduje jeszcze silniejsze zaciśnięcie powiek.
Rzęsy podwiniętych powiek drażnią rogówkę, powodując jej zmętnienie połączone z łzawieniem. Może dojść do owrzodzenia, a nawet przebicia rogówki.
Radykalnym rozwiązaniem problemu podwiniętych powiek jest zabieg operacyjny.
Są rasy odznaczające się szczególną skłonnością do podwinięcia powiek np. chow chow i shar pei. Rasowo jest też uwarunkowane inne schorzenie - wywinięcie powieki. Cierpią na nie przede wszystkim bernardyny, boksery, mastino napoletano, cocker spaniele. Również w tym przypadku konieczna może się okazać operacja.
Jedną z podstawowych zasad, jakie powinno wpoić się małemu psu, jest nie podejmowanie niczego z ziemi - nawet jeśli to coś pachnie niezwykle zachęcająco. Niestety, bardzo często bywa tak, że pies na spacerze za swój główny cel uważa znalezienie i pożarcie czegokolwiek - choćby kamienia.
Skutki mogą być opłakane. Ilość psów z tzw. ciałami obcymi w żołądku lub jelitach stanowi znaczący odsetek wszystkich przypadków, z którymi stykają się lekarze weterynarii.
Jeśli obce ciało utkwi w żołądku psa, przez długi czas nie występują żadne objawy kliniczne. Pojawiające się np. nieregularne wymioty nie zawsze skłaniają właściciela zwierzęcia do podjęcia działań. Ciała obce, które nie zatrzymały się w żołądku, grzęzną na ogół w jelitach, czasem całkowicie pozbawiając je drożności.
Kiedy pies trafia w końcu do lekarza, sytuacja jest już na ogół bardzo poważna, a jedynym wyjściem jest zabieg operacyjny.
Nadmierna otyłość psów to często obserwowany efekt niewłaściwego ich żywienia. Kiedy pies otrzymuje z karmą zbyt wiele energii, której nie jest w stanie wykorzystać, zaczyna tyć.
W otyłości można rozróżnić dwie fazy: dynamiczną i statyczną. W fazie dynamicznej postępuje gromadzenie i odkładanie się tkanki tłuszczowej. W fazie statycznej mamy natomiast do czynienia ze swego rodzaju stanem równowagi - tkanka tłuszczowa przestaje się odkładać, a pies reguluje sobie dopływ pobieranej z karmą energii tak, by utrzymać osiągniętą nadwagę.
Tu właśnie tkwi najpoważniejszy problem. Takie psy jedzą już niewiele, ale na wadze nie tracą. Właściciel, który zapomniał już, jak cieszył się, że jego piesek ma dobry apetyt, nie wie, co się dzieje - pies nie je, a nie chudnie.
Dopóki opiekunowie psa nie zrozumieją, na czym polegały ich błędy żywieniowe, próby odchudzania psa skazane będą na niepowodzenie. Na ogół w takiej sytuacji jest już zresztą niezbędna pomoc lekarza. Opracowanie właściwej diety i ścisłe jej przestrzeganie, oraz zapewnienie psu należytej ilości ruchu to jedyna droga do uwolnienia zwierzęcia od zbędnych, przeszkadzających mu w życiu kilogramów.
Właściciele więcej niż jednego psa lub suki, która właśnie urodziła szczenięta, mogą zetknąć się z dolegliwością, która zdarza się głównie wśród psów żyjących w stadzie. Chodzi o rany powiek. Powstają one przede wszystkim w wyniku pokąsania lub zadrapania, skaleczenia z innych przyczyn np. zaczepienia o gałąź, to rzadkość.
Tkanka powiek jest bogato unaczyniona i stosunkowo luźna. Stwarza to bardzo korzystne warunki do gojenia się ran. Zresztą, nie w każdej sytuacji musimy szukać pomocy lekarza. Rany równoległe do rąbka powieki nie wymagają interwencji chirurgicznej - szybko zagoją się same. Natomiast rany prostopadłe do rąbka interwencji wymagają - i to możliwie szybkiej. Może bowiem dojść do odkształcenia powiek, a wtedy leczenie będzie znacznie trudniejsze i długotrwałe.
Trudno zabronić szczeniętom, a także psom dorosłym zabawy. Nie da się jednak ukryć, że w psich zapasach biorą udział i zęby, i pazury.
O skaleczenia nietrudno, może się przytrafić także rana powieki. Jeszcze gorzej, gdy psy pogryzą się naprawdę, czemu też nie zawsze jesteśmy w stanie zapobiec. Jedyne co może zrobić właściciel psa, to starannie obejrzeć oczy swego pupila i w razie konieczności zaprowadzić go do lekarza.
Hodowlana działalność człowieka doprowadziła do powstania kilkuset ras psów, nie obyło się przy tym jednak bez kosztów. Niektóre rasy, powstałe w wyniku krzyżowania kilku innych, wykazują nie tylko dziedziczne wady, ale także skłonności do zapadania na różne choroby.
Jedną z częściej spotykanych wad dziedzicznych psów, dotykającą w szczególności ras krótkogłowych (takich jak np. bokser czy buldog) jest rozszczep podniebienia. Polega on na wystąpieniu ubytków w podniebieniu, na skutek czego dochodzi do połączenia jamy ustnej z jamą nosową, co uniemożliwia przyjmowanie przez psa pokarmu.
Szczenięta z tą wadą giną wkrótce po urodzeniu. Przeżywają tylko te, u których rozszczep jest niewielki. I one jednak przybierają na wadze znacznie wolniej niż rodzeństwo bez rozszczepu. W czasie jedzenia krztuszą się i kichają. Na skutek przedostawania się pokarmu do jamy nosowej często dochodzi do jej zapalenia, co sygnalizuje śluzowo-ropny wyciek z nosa. Przedostanie się pokarmu do dróg oddechowych może też prowadzić do zachłystowego zapalenia płuc i śmierci.
Utrzymanie szczeniaka przy życiu jest trudne i wymaga stałych konsultacji z lekarzem.
Zdecydowaliśmy się na zakup psa, poszliśmy do hodowcy wybraliśmy szczenię, i co dalej? Przybycie do domu nowego lokatora, wręcz nowego członka rodziny, to sprawa poważna i trzeba się do niej przygotować.
Szczenię odbieramy od hodowcy, gdy ma ono 6 -8 tygodni życia.
Odstawienie pieska w tym wieku jest zgodne z naturą - suka też zaczyna już wówczas odpędzać od siebie swoje wiecznie głodne, a za to już wyposażone w ostre zęby i pazury dzieci.
Ośmiotygodniowy piesek jest otwarty na kontakt ze światem, z nowym otoczeniem, jego adaptacja przebiega w tym wieku najłatwiej. Musimy mu jednak to ułatwiać - nie należy szczenięcia izolować od świata, lecz wyprowadzać go na spacer, a w domu poświęcać mu możliwie dużo czasu.
Stresu nie da się jednak całkowicie uniknąć. Mogą się nawet czasem pojawić związane z tym choroby, wynikające ze spadku odporności.
W okresie aklimatyzacji szczenię potrzebuje też ciszy i spokoju, musi być też w domu miejsce, gdzie można pieska zostawić bez nadzoru.
Przez cały czas aklimatyzacji należy też zachować ten sam rodzaj pożywienia i styl karmienia.
Kiedy kupujemy szczenię, powinno ono już potrafić odżywiać się samodzielnie różnorodnym pokarmem. Na ogół tak właśnie jest, nie łudźmy się jednak, że rola świeżo upieczonego właściciela pieska sprowadzi się tylko do podania mu w odpowiednim czasie miski.
Psie kaprysy jedzeniowe mogą stać się dla opiekunów prawdziwą męką - jeśli nie będą przestrzegać reguł dotyczących higieny psiego żywienia. Bardzo trudne jest też wykorzenienie w tej dziedzinie złych nawyków.
Psom należy udostępniać pokarm na 15-20 minut. Długość czasu posiłku winna być dostosowywana do zależnej od wielkości zwierzęcia dziennej racji posiłku.
Nieprzestrzeganie stałej pory posiłków, zbyt długie pozostawienie wolnego dostępu do karmy i częstowanie psa różnymi przysmakami uczy go żebrania o pokarm, a także łapczywego bądź niechętnego spożywania pokarmów. Zalecane dzielenie dziennej racji pokarmowej na dwie lub trzy części, niestety nieco utrudnia sprawę.
Jeśli jednak zdrowy pies kaprysi przy jedzeniu, nie chce jeść tego, co mu dają i rozgląda się za czymś atrakcyjniejszym - winę ponosi nie czworonóg, lecz opiekun, nie przestrzegający reguł żywienia.
Decydując się na karmienie psa metodami tradycyjnymi, tzn. przygotowywaną w domu karmą, ryzykujemy, że pokarm nie będzie właściwie zbilansowany pod względem składników odżywczych. Może to prowadzić do niepożądanych skutków - chorób z niedoboru. Jest to efekt braku lub zbyt małej ilości niezbędnych składników w pokarmie.
Za ogólne niedożywienie - na szczęście zdarzające się dość rzadko - oraz objawy niedoboru składników mineralnych i witamin w pokarmie trzeba zawsze winić opiekuna psa. Pojawia się ono w wyniku albo jednostronnego, nie urozmaiconego żywienia, albo wskutek uchylania się przez psa od przyjmowania podawanego mu pokarmu. Czasem niedożywienie może być wynikiem nieuwzględnionego zwiększonego zapotrzebowania na składniki pokarmowe lub energię, np. u suk ciężarnych i karmiących czy u psów pracujących. Pies niedożywiony chudnie, zmniejsza się jego odporność na choroby.
Przeciwieństwem chorób z niedoboru są często niestety obserwowane następstwa przekarmienia w postaci otyłości. Dysproporcja między otrzymywaną energią, a jej fizjologicznym wykorzystaniem prowadzi do zakłócenia funkcji ustrojowych, zwłaszcza jeśli przy okazji zwierzę ma zbyt mało ruchu.
Chory pies to w domu prawdziwy kłopot, nawet jeśli choroba jest niezbyt uciążliwa i uleczalna. Psy leczyć się nie lubią, odmawiają łykania pigułek, za to pasjami zlizują maści, którymi je smarujemy. Trzeba więc dbać o psie zdrowie, bo nawet jeśli chorobie nie zapobiegniemy, chore zwierzę trafi do lekarza dostatecznie szybko, by ten mógł podjąć skuteczne leczenie.
Każdy właściciel - we własnym interesie - powinien poświęcić codziennie nieco czasu na obserwację swego psa.
To pozwoli mu na wczesne wykrycie ewentualnych niedomagań zwierzęcia. Jeśli stan zdrowia psa budzi podejrzenia, trzeba: